|
Internetowa Gazeta Festiwalu Filmowego Watch Docs. Prawa Człowieka w Filmie
Blog > Komentarze do wpisu
211: Anna
MONIKA KUREK
Piętnasty października 2006 roku. Pod Ambasadą Rosyjską w Warszawie zebrało się około 100 osób, aby oddać hołd zamordowanej rosyjskiej dziennikarce Annie Politkowskiej. A w samej Rosji, kto dziś pamięta o Politkowskiej i innych dziennikarzach, działaczach praw człowieka? Politkowska była 211 dziennikarzem zamordowanym w Rosji od 1991 roku. Dokument „211: ANNA” opowiada jednak nie tylko o niej. Choć pojawia się w nim wiele elementów z jej biografii, a ona sama – z mężem Aleksandrem – jest przewodnikiem włoskiego reżysera, film jest obrazem społeczeństwa w dzisiejszej Rosji i metod działania władz. – Film jest frapujący socjologicznie – mówił profesor Władysław Marciniak, politolog z Polskiej Akademii Nauk, obecny na debacie „Rosja: Społeczeństwo nie-obywatelskie”, która odbyła się po seansie. – Pokazuje ewolucję społeczeństwa rosyjskiego, które nie chce już powrotu do Rosji sowieckiej. Ale ciągle posiada cechy człowieka sowieckiego – dodał. Reżyser z kamerą wychodzi na ulicę. Próbuje zadawać pytania przechodniom. Ale oni uciekają, nie chcą rozmawiać, mówią, że nie mają czasu. Brak zaufania jest typową cechą społeczeństw postkomunistycznych. Jedna z kobiet, która jest świadkiem rozmowy o ataku na Biesłan, mówi: – Po co o tym gadać, służby to wykryją. Zaufanie do hierarchii – zauważa profesor – jest odpryskiem byłego ustroju. Ludzie przyjmują za normę, że prawo do informacji jest dystrybuowane hierarchicznie. Obrazy z życia współczesnej Rosji i Czeczeni można długo opisywać. Ale smutną prawdą filmu jest fakt, że ludzie głośno mówiący o reżimie Putina nie mają zapewnionego bezpieczeństwa. Społeczeństwu jest to obojętne. – My tu jesteśmy mniej zainteresowani niż inni: 211, 212, 213...co z tego? – mówi Rosjanin zapytany, co wie o Annie Politkowskiej. – Moim zdaniem sytuacji zagrażających życiu jest coraz więcej. Ten rok był straszny. Zginęła Natasza, Starski, Nastia. Nie wiem, co będzie dalej, boję się nawet myśleć, co jeszcze może się stać. Praca „Memoriału” (rosyjskiej organizacji zajmującej się prawami człowieka) w Czeczenii była pod dużym zagrożeniem. Została czasowo wstrzymana. Ludzie związani z organizacją musieli kilka razy wyjechać – mówiła Julia Sereda, członek Zarządu Międzynarodowego Stowarzyszenia „Memoriał” i tegoroczna jurorka festiwalu, w rozmowie z „Domysłami”. – Patrząc w twarz Politkowskiej, nie mam już siły na optymizm. Ale skądś trzeba go brać. Jest nią nagroda Sacharowa. Jeśli to, co robimy, kogoś interesuje, to daje wsparcie – dodaje rosyjska dziennikarka. Monika Kurek 211: Anna, reż. Paolo Serbandini, Giovanna Massimetti, Włochy 2008, 90' środa, 30 grudnia 2009, domysly
|