Internetowa Gazeta Festiwalu Filmowego Watch Docs. Prawa Człowieka w Filmie
Blog > Komentarze do wpisu
Porozumienie z barierami
Dla Henrika, Haakona, Sany i Johanne szkolne wybory są bardzo ważnym wydarzeniem. Każdy z nich reprezentuje inną młodzieżówkę norweskiej partii i każdy chce, by to głos jego grupy miał decydujące znaczenie w kraju. Mimo że ich poglądy różnią się diametralnie, to potrafią ze sobą współpracować. Film Kari Anne Moe “Nieustraszeni" przedstawia idealną wersję debaty politycznej, której fundamentem są rzeczowe argumenty, a nie wzajemne oskarżenia. Czy taki dialog jest możliwy w Polsce? O swoich spostrzeżeniach opowiedzieli przedstawiciele młodych ugrupowań politycznych.

Łukasz Walczak, rzecznik prasowy Młodzieży Wszechpolskiej

Dialog jest potrzebny, bo wykuwa nowe myśli, ale nasze stowarzyszenie jest niestety traktowane marginalnie. Zapomina się o nas w debatach, dyskusjach. Pewnie dlatego, że jesteśmy uważani za faszystów, oskarżani o awantury i wandalizm. A przecież na zapoczątkowanym przez nas Marszu Niepodległości było w tym roku wyjątkowo spokojnie. Za incydentami spalenia tęczy i ataku na skłot nie stoi Młodzież Wszechpolska. Już dawno przestałem liczyć na obiektywny przekaz o naszej grupie. Nie udało nam się zrobić debaty na UW, bo rzekomo wniosek był źle sporządzony. Dziwne jest też, że redaktorzy Gazety Wyborczej zorganizowali o nas dyskusję i nie dostaliśmy na nią zaproszenia. A my, wbrew pozorom, jesteśmy tolerancyjni. Chętnie porozmawiam z przedstawicielem grupy o całkiem różnych poglądach, np. Ruchu Młodych. Zaznaczę, że nasze stowarzyszenie akceptuje mniejszości społeczne, np. religijne, pod warunkiem, że szanują wiarę katolicką. Wśród nas są ateiści i zielonoświątkowcy, ale, tak jak każdy nasz członek, musieli przejść półroczny staż i zaliczyć sprawdzian z kanonu lektur. Za to nigdy nie będziemy tolerować homoseksualizmu.

 

Mateusz Komorowski, Prezes Międzynarodowego Instytutu Społeczeństwa Obywatelskiego

Dialog w polityce ma ogromne znaczenie – szczególnie, gdy różnią nas stanowiska w jakiejś kwestii. Należy pamiętać, że spór jest istotą demokracji, jednak ważna jest chęć rozmowy i szukanie porozumienia - nawet w przypadku całkiem odmiennych poglądów. Niestety, dzisiaj brakuje prawdziwego dialogu w debacie publicznej, a społeczeństwo obywatelskie w Polsce dopiero się kształtuje. Ludzie bardzo często narzekają, są niezadowoleni, mówią, że polityka ich nie obchodzi. To nic nie zmieni! Trzeba działać i wziąć sprawy w swoje ręce, nie pozostawiając decyzji o swoim losie innym. Warto i należy być aktywnym obywatelem, uczestniczącym w życiu społeczno-politycznym i podejmującym świadome decyzje. Niezmiernie ważny jest także dialog liderów młodego pokolenia, środowisk ideowych o różnych poglądach. Niestety nie wszyscy chcą w nim uczestniczyć. Przykład? Międzynarodowy Instytut Społeczeństwa Obywatelskiego realizuje teraz m.in. program „Discover America". Do jego udziału zostali zaproszeni przedstawiciele wszystkich młodzieżówek partii politycznych będących w Sejmie - tylko Forum Młodych PiS odmówiło udziału... To smutne, że tak się izolują i nie ma z nimi dialogu. Jesteśmy również otwarci na dialog z Młodzieżą Wszechpolską. Wydarzenia organizowane przez MISO są w większości przypadków otwarte - żeby wziąć w nich udział wystarczy chcieć. 

 

Tobiasz Kowalczyk, rzecznik prasowy Klubu Młodych Solidarnej Polski

Nieraz pokazywaliśmy, że jesteśmy otwarci na dialog. Potrafimy się dogadać z innymi ugrupowaniami, kiedy chodzi o ważne społecznie tematy jak kwestia obniżenia wieku szkolnego czy referendum w sprawie odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz. Naszą najważniejszą inicjatywą, która dałaby pole do dyskusji z innymi młodzieżówkami, jest pomysł stworzenia Rady ds. Młodzieży. W jej skład wchodziłyby fundacje, kluby i stowarzyszenia różnych orientacji politycznych. Wykluczam jednak współpracę ze skrajnie odmiennymi młodzieżówkami, np. z Ruchem Młodych. Jako klub dążymy do rewolucji konserwatywnej i staramy się blokować wszystkie szkodliwe pomysły lewicy. Jeśli chodzi o mniejszości społeczne, to akceptujemy ich istnienie, ale obawiamy się napływu muzułmanów. Kraje, w których jest wielu islamistów (jak Anglia i Francja) mają dziś z nimi spory problem. Za to w kwestii homoseksualistów jesteśmy bezkompromisowi. Nie ingerujemy w ich życie prywatne, ale sprzeciwiamy się nazywaniu par homoseksualnych małżeństwami i adopcji przez nich dzieci.

Tomasz Pilawka, Prezes Forum Młodych Ludowców

W Polsce brakuje debaty publicznej. Zamiast dyskutować, politycy skaczą sobie do gardeł i urządzają medialne show. Z kolei młodzi ludzie są otwarci na dialog polityczny, ale wszystko zależy od liderów młodych ugrupowań. Naszemu Forum jest dużo łatwiej porozumieć się z młodzieżówkami PO i SLD niż z Forum Młodych PiS. Zresztą z tymi ostatnimi do tej pory nie było okazji. FML często organizuje debaty na uczelni, współpracujemy też z organizacjami pozarządowymi. Jest wiele sposobów na stworzenie pola do dialogu. Najskuteczniej można to zrobić w mediach, ale jeśli się nie udaje, to można po prostu „wyjść do ludzi”. Nasze Forum często jest błędnie kojarzone jedynie z tematem wsi. „Ludowy” znaczy „powszechny” – a to ma znacznie szersze znaczenie. Wyznajemy tradycyjne poglądy z poszanowaniem mniejszości religijnych czy też etnicznych.

Grzegorz Gruchalski, Przewodniczący Federacji Młodych Socjaldemokratów

W dialogu politycznym najważniejsza jest dyskusja merytoryczna. Nie podoba mi się, kiedy ktoś odnosi się do spraw prywatnych i gra na emocjach. Sfera osobista, do której należy wyznanie i orientacja seksualna, nie powinna nikogo interesować. Mam nadzieję, że w Polsce dojdzie do władzy postępowa lewica, która zalegalizuje związki partnerskie i zlikwiduje religię w szkołach. To warunek tolerancyjnego państwa. W związku z tym nasza federacja stara się rozmawiać z każdym. Uczestniczyłem w konferencji z przedstawicielami młodzieżówek PiS, PO, PSL, Twojego Ruchu. Za to nie widzę możliwości współpracy z ugrupowaniami neofaszystowskimi, jak Młodzież Wszechpolska czy ONR. Dla nich ważna jest przemoc, a nie dyskusja. Świadczy o tym ich agresja na Marszu Niepodległości. Fakt, że skrzykują się na forach internetowych i przyjeżdżają do Warszawy robić zadymę mówi sam za siebie. Uważam, że nie ma pola do dyskusji z ludźmi, którzy wykrzykują hasła „Żydzi do gazu” albo „trzeba bić lewaków”.

Aleksandra Gajewska, radna Warszawy, wolontariuszka Fundacji Otwarty Dialog, członkini Stowarzyszenia „Młodzi Demokraci”

Dialog i tolerancja to najtrudniejsze kwestie w demokracji. W praktyce dyskusje przepełnione są demagogią, dominują w nich emocje. Myślę, że akceptacja nie może być wybiórcza. Dlatego to, że Młodzież Wszechpolska toleruje mniejszości religijne, a seksualnych już nie - na pewno nie nazwałabym tolerancją. Nasze stowarzyszenie znajduje się w centrum, co znaczy, że jesteśmy umiarkowani w przekonaniach i skupiamy osoby o poglądach konserwatywnych, ale też liberalnych. Staramy się rozmawiać z każdą młodą grupą polityczną, choć przyznam, że trudniej o porozumienie z ugrupowaniami konserwatywnymi. Jednak pole do debaty jest naprawdę duże, co widać w zaangażowaniu wielu młodych ludzi w dyskusje polityczne. Dobrym miejscem nauki dialogu są na przykład Młodzieżowe Rady Dzielnic czy Miast.

Kamil Ciszek-Skwierczyński, członek Ruchu Młodych

W polskim dialogu politycznym jest za dużo emocji, a to przeszkadza w porozumieniu. Uważam, że powinny liczyć się argumenty merytoryczne, nie siłowe. Są przecież inne drogi do wyrażenia swojego zdania niż agresja. Przeraża mnie, że na spotkania naszej młodzieżówki przychodzą osoby wykrzykujące hasła „pedały do gazu”. Mimo tych incydentów jestem gotowy porozmawiać z każdym. Dialog wśród młodych ludzi powinien być wzorem debaty dla polityków w Sejmie. Rzadko jednak można to zaobserwować w rzeczywistości. Uważam, że państwo powinno reprezentować wszystkich obywateli, a nie tylko większość. Dlatego, jako pierwsza organizacja, opowiadamy się za pełnią praw wszystkich mniejszości społecznych – religijnych, etnicznych, seksualnych. Staramy się też o przywileje dla osób niepełnosprawnych i o zmianę nastawiania społeczeństwa do osób zakażonych HIV i chorych na AIDS. Nasz ruch angażuje się w działanie Instytutu Myśli Demokratycznej, popieramy kampanię „Bez Nienawiści”. Zainicjowaliśmy też program „Młodzi w pracy”, który miał pomóc w walce z bezrobociem. Mimo że zaprosiliśmy do współpracy wszystkie młode ugrupowania ze stolicy, to w projekt zaangażowała się jedynie młodzieżówka Polskiej Partii Pracy. Młodzi ludzie za mało uczestniczą w polityce. Nie namawiam do angażowania się w ugrupowanie, ale są przecież akcje społeczne albo wolontariat.

Rzecznik Obozu Narodowo-Radykalnego odmówił udzielenia wywiadu, a Forum Młodych PiS nie odpowiedziało na propozycję rozmowy.

Michalina Pawelak

niedziela, 15 grudnia 2013, domysly

Polecane wpisy

Komentarze
prawoludu
2013/12/20 13:40:22
szkolne wybory zawsze milo wspominam